środa, 25 marca 2009

Zdecydowanie przesilenie wiosenne........

Z nieba spada H2O pod każdą z możliwych postaci, do tego bardzo silny wiatr i oczywiście w moim przypadku skończyło się to chorobą a dokładniej zapaleniem gardła. Nie obyło się bez wizyty u lekarza, następnie apteka i........ sklep ze starociami, nawet muszę przyznać, ze to lepsze lekarsto niz antybiotyk.
Znalazłam filiżaneczkę, która to ma dla mnie szczególne znaczenie poniewaz kilka tygodni wcześniej kupiłam podobną, tylko ze większą.
Taka mała drobnostka a sprawiła mi ogromną radość :)
Na zdjęciu jest również pudełeczko, które ozdobiłam własnoręcznie techniką decoupage, a w środku słodkie słodkości - cukierki adwokatowe...
A teraz wracam do łóżka:(
Przepraszam za słabą jakość zdjęć.





4 komentarze:

♥♥♥ kasandra ♥♥♥ pisze...

Filiżaneczki słodkie ale przede wszystkim życzę zdrówka

Pozdrawiam

martar pisze...

tak filizaneczki sa przesliczne,,zakup firanki z pewnoscia lepszy niz antybiotyk na poprawe zdrowia...
ale mimo wszystko zycze szybkiego powrotu do zdrowia
serdecznie pozdrawiam

Yrsa pisze...

Filiżanki jakby dla siebie stworzone - piękne , podobnie jak pomysłowe pudełko . Życzę szybkiego powrotu do zdrowia -Yrsa

Something White pisze...

Hello Agata (I think this is your name?), I saw you as a ´follower´ in my list and thank you for your interest! Nice to meet you and to discover your blog as well. You show very nice red-white china/teacups!
Have a good day, I´ll be back.
Marjolijn (Belgium)